• Wpisów:334
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 00:25
  • Licznik odwiedzin:32 119 / 3275 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Przyszedł, rozkochał i porzucił.

Cause I don't wanna fall in love
If you don't wanna try,
But all that I've been thinking of
Is maybe that you mine
Baby it looks as though we're running out of words to say
And love's floating away
 

 
Zaczynam się cieszyć z życia. Dostrzegać małe rzeczy, które sprawiają nam przyjemność. W końcu zajęłam się sobą, a nie milionem osób wokół siebie.
 

 
Tell me when did the light die
You will rise
You'll return
The phoenix from the flame
You will learn
You will rise
You'll return
Being what you are
There is no other Troy
For you to burn
And I never meant to hurt you
I swear I didn't mean
Those things I said
I never meant to do that to you
Next time I'll keep my hands to myself instead
Oh, does she love you
What do you want to do?
Does she need you like I do?
Do you love her?
Is she good for you?
Does she hold you like I do?
Do you want me?
Should I leave?
 

 
Jutro czeka mnie trening na siłowni. Zaczęłam czerpać z tego wielką przyjemność i radość. Dorosłe życie czas zacząć. Nowe miasto, nowi znajomi, nowe wyzwania.
 

 
"You've got one life; live it. Follow your dreams, quit your job, drop out of school, tell your boyfriend that he’s lousy, and walk out the door. This is your time. This is your life. You know what? Dream as big as you want to; it's the cheapest thing you’ll ever do."
 

 
Nocą wszystko jest bardziej. Boli bardziej, czujesz bardziej, myślisz bardziej, umierasz bardziej. Bardziej nie masz sił.

Marta Kostrzyńska
 

 
Przyznaj się, czasami chciałabyś, żeby pozwolili Ci być słabą. Żeby ktoś po prostu Cię przytulił, ukołysał jak małe dziecko i nie oczekiwał lepszego charakteru, lepszych ocen, szczuplejszego ciała i szczerszego uśmiechu. Pozwoliłby Ci się wypłakać i przez tą jedną pieprzoną chwilę mogłabyś się rozpaść w czyichś ramionach. Potem wstaniesz taka jak zawsze, ale każdy z nas potrzebuję takiego momentu. Kompletnego upadku, całkowitej akceptacji otoczenia i wtedy, kiedy już jest najbardziej żałosnym człowiekiem jakiego znasz, on odbija się od dna i znowu jest silny. Czasami pozwól komuś umrzeć na Twoich rękach.
 

 
Przestajemy słuchać pewnych piosenek, nie wzruszamy się na filmach, podczas których zawsze płakaliśmy. Nie rozumiemy już naszych ulubionych cytatów, nie doszukujemy się głębi w kiedyś ważnych słowach. Coś innego nas dotyka, coś innego porusza, nasza wrażliwość się zmienia, inaczej postrzegamy świat. Dojrzewamy, dorastamy, zmieniamy się. Nie rozumiemy swoich dawnych decyzji, wyborów. nie znamy już siebie sprzed kilku lat. Doroślejemy. I tego nie da się zatrzymać. Więc miejmy szacunek dla samych siebie, nie patrzmy w przeszłość, dajmy szansę jej odejść. Otwórzmy się na nowe marzenia, szanse, możliwości. Będzie dobrze, nawet jeśli wydaje się to dziś absurdalne. Będzie dobrze.
 

 
"Marzę o kimś, kto zmiesza się ze mną, rozcieńczy samotność.
Nie, nie cierpię na niedostatek kontaktów z ludźmi. Ludzie są. Mówią do mnie, a ja odwdzięczam się wielokrotnie złożonymi konstrukcjami wyrazów. Jednak dni takie jak ten potęgują wrażenie oddalenia. Człowiek to obce ciało, a słowa, które do mnie wypowiada, to paprochy spadające na błonę bębenkową, odbierane jako przykry szum. Uwięziona w twierdzy ciała nerwowo wypatruję przez judasze oczu kogoś, kto mnie rozpozna, zrozumie, przemówi w języku, który znam. To na takie momenty czyhają sekciarscy hycle. To tędy, przez tę wąziutką szczelinę, przeciska się podstępnie do serca nowa miłość, fałszywy przyjaciel, agent ubezpieczeniowy, sprzedawca rewelacyjnych noży. Jestem tak głodna zrozumienia, opieki, że poprzeczne bruzdy na moim czole zdają się układać w napis „Welcome”. Pomimo tej desperacji przy wejściu dokonuję ostrej selekcji, której właściwie nikt nie przechodzi pozytywnie, bom nieufna jak ślepiec wypuszczony samotnie na przechadzkę po obcym terenie. Są jednak ludzie, którzy czując się tak, jak ja się dziś czuję, rezygnują z wieloletnich związków dla tego początkowo obcego bytu, który odkrył słowa klucze, wypowiedział je perfekcyjnym tonem, a na koniec dmuchnął dwutlenkiem węgla w czułe miejsce na szyi, wprawiając w ruch pojedyncze kosmyki włosów, wywołując dreszcz nieznośnie przyjemny, który i tak stanowi jedynie namiastkę przyszłych rozkoszy, przed którymi uciec już nie sposób."
 

 
  • awatar division: Pisałaś kiedyś że masz gruczolaka przysadki mózgowej i odziedziczyłaś go po tacie. Jestem w takiej samej sytuacji. Powiedz, zdecydowałaś się w końcu na leczenie? W Warszawie przyjmuje fenomenalny lekarz, specjalizujący się w gruczolakach przysadki. Kiedy i gdzie Twój tata miał wykonywaną opercję? Wiadomo jaki hormon produkuje Twój gruczolak? Jeżeli daje objaw w postaci wyprysków skórnyh to obstawiam, że prolaktynę albo ACTH? Prosze, odpowiedz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
I look around at a beautiful life
Been the upperside of down
Been the inside of out
But we breathe
We breathe
 

 
Chcę już porobić zdjęcia...
 

 
Takie jedno z moich zdjęć.. Totalnie surowe.
 

 
Uwielbiam!
  • awatar insensitive: @Folari: Ja własnie tez nie przepadam,ale Zeusa lubię i Pezeta i Małolata w teamie.
  • awatar Folari: Lubię ją mimo że rapu du ulubionych nie zaliczam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Robiąc zdjęcia, robię to co kocham.
  • awatar foogy: kocham bartosiewicz! i co tam u Ciebie? ;)
  • awatar CarlyDaily: Tak samo mam. Wpadnij do mnie, może warto ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

jestem naiwna.
 

 
We can soar with love in the morning
Feed your soul with love to the evening
Expand your soul with love on the weekend
Cause love is all I've got
We can soar with love in the morning
Feed your soul with love to the evening
Expand your soul with love on the weekend
Cause love is all I've got
 

 
Live fast, die young. Be wild and have fun.